Bąkiewicz: Kościół jest ostatnią tamą, ostatnim miejscem w którym broni się tej upadającej cywilizacji

Brak obrazka

– Ataki na kościoły, na miejsca święte nie słabną. Październik i początek listopada to był taki moment szczytowy, od tamtej pory te ataki cały czas się utrzymują. Nie są tak spektakularne, bo nie ma tak spektakularnych manifestacji i media nie zwracają swoich oczu w tamtą stronę – mówił w telewizji wRealu24 Robert Bąkiewicz.

– Powinniśmy zdać sobie sprawę – my ludzie którzy są wierni cywilizacji łacińskiej, wartościom chrześcijańskim – że Kościół jest ostatnią tamą, ostatnim miejscem w którym broni się tej upadającej niestety cywilizacji. (…) Druga strona jest zasilana ogromnymi środkami finansowymi, ma za sobą ogromne koncerny medialne. (…) Jednym z wątków podnoszonych w tym materiale było, że tych ataków na kościoły praktycznie nie ma. (…) Dwa dni później mamy atak na kościół Zbawiciela w Warszawie.

– Te ataki pokazują niezdolność państwa do obrony Polski i Polaków przed anarchizacją życia społecznego. Te akty, również ataki fizyczne na ludzi wyznających wartości chrześcijańskie, jest dniem powszednim w Warszawie. Koledzy ze Straży Narodowej często jeżdżą zabezpieczając samochody Fundacji Pro – Prawo do życia i każdego dnia kiedy wyjeżdża ta furgonetka na ulice Warszawy dochodzi do fizycznych ataków nie tylko na sam samochód, ale również na kierowcę i obsługę, która jedzie w środku. Do tej pory policja nie jest w stanie tego zwalczyć. (…)

– To przypomina nam czasy przed wybuchem rewolucji październikowej, przed wybuchem wojny domowej w Hiszpanii. Wszędzie tam komuniści, bolszewicy mordowali potem na potęgę swoich przeciwników politycznych. (…) I dzisiaj widać, że jest pewien potencjał, niewystarczający co prawda, jeszcze na szczęście nie taki jak na Zachodzie, dlatego mamy jeszcze trochę czasu, żeby się temu przeciwstawić, żeby z tym podjąć coraz bardziej regularną walkę, która wymaga od nas więcej wysiłku niż ze strony przeciwnika. Dlatego, że nie mamy środków, swoich mediów itd.

Brak obrazka