„Chcemy, aby polscy biskupi stali się wiernymi spadkobiercami przywódców duchowych naszego narodu” – list otwarty do Abpa Stanisława Gądeckiego

Brak obrazka

List otwarty środowisk patriotycznych do Abpa Stanisława Gądeckiego, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Warszawa, 25 marca A.D. 2021 
Jego Ekscelencja 
Ks. Abp Stanisław Gądecki 
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski 

Wielce Czcigodny Księże Arcybiskupie, 

W związku z coraz brutalniejszymi atakami na religię katolicką w naszym kraju oraz narzucanymi bezprawnie Kościołowi restrykcjami usilnie prosimy Ekscelencję o zapoznanie się z naszą odezwą, a także prośbą skierowaną w dniu 23.03.21 do Prymasa Polski Abp. Wojciecha Polaka.  

Pragniemy zaznaczyć, że doceniamy osobiste działania Ekscelencji na rzecz poluzowania obostrzeń nałożonych na miejsca kultu, z drugiej strony zupełnie nie rozumiemy postawy Kościoła polegającej na aktywnym wspieraniu władz państwowych w nakładaniu na  Naród Polski restrykcji w związku z obecną sytuacją epidemiczną.  

Nie jest naszym celem kwestionowanie stanu wiedzy dotyczącej zagrożenia epidemicznego. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że obecna sytuacja daleka jest od konsensusu naukowego i społecznego, jeżeli chodzi o przyczyny zagrożenia jak również  skuteczność podejmowanych działań zaradczych. Wiemy natomiast z całą pewnością, iż każda władza polityczna zawsze realizuje swój partykularny cel, który nie zawsze musi być zgodny z interesami Narodu, a tym bardziej dobrem Kościoła. Doświadczenia z przeszłości dobitnie pokazują, iż kryzysy bardzo często są wykorzystywane jako pretekst do ograniczania wolności i nakładania na obywateli obostrzeń, które następnie okazują się niezwykle trwałe  i trudne do przezwyciężenia, nawet jeżeli przyczyny ich nałożenia dawno już ustały.  

Tym bardziej nasz niepokój budzi swoiste żyrowanie działań władz świeckich przez Kościół, który nie mając właściwych narzędzi służących rozeznaniu rzeczywistości odwołuje się do przekazu narzucanego przez środowiska polityczne oraz media, które przecież zawsze działają w „czyimś interesie”.  

Brak obrazka

Nie chodzi przy tym o to, aby Kościół stał się czynnikiem anarchizującym życie społeczne, wzywał do buntu czy łamania obostrzeń. Z całą pewnością nie jest jednak rolą  Kościoła skupianie się na współdziałaniu z władzą polityczną, zwłaszcza, gdy wiąże się to par  excellence z ograniczaniem działalności samego Kościoła i to w jego najbardziej  fundamentalnym wymiarze – w zakresie sprawowania kultu religijnego. W ten sposób Kościół  nie tylko przyjmuje na siebie ryzyko popierania rozwiązań błędnych narzucanych przez władzę  polityczną, ale jednocześnie sam staje się, jeśli nie częścią to w każdym razie moralnym  gwarantem rozwiązań, które z całą pewnością nie leżą w naturze jego działalności. 

Relacje pomiędzy prawem Bożym, a prawem ludzkim nie są obce Ewangelii. Wobec nadchodzącego Wielkiego Tygodnia oraz Triduum Paschalnego warto w kontekście  poruszanych tutaj spraw przypomnieć historię procesu Jezusa, który został postawiony przed obliczem Piłata – rzymskiego prefekta Judei.  

Na pytanie Piłata Czy Ty jesteś Królem Żydowskim Jezus odpowiedział: Królestwo moje  nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie  został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. (J 18, 33-36). Kościół  przywiązujący nadmierną troskę wobec spraw ziemskich czy państwowych zaprzecza swojej  misji jaką jest prowadzenie Ludu Bożego właśnie do Królestwa Niebieskiego. Odziera się  z misterium i tajemnicy. Wchodzi w rolę, w której bardzo chętnie widzieliby Kościół jego  wrogowie, jako jednej z wielu organizacji pozarządowych, prowadzącej ograniczoną  działalność społeczną i to najlepiej zgodną z celami narzucanymi przez środowiska postępowe.  

Stąd prosta już droga do instrumentalizacji Kościoła jako instytucji realizującej różne zadania uzasadniane jedynie ich społeczną użytecznością, lecz niekoniecznie pozostające  zgodne z Ewangelią i nauczaniem Jezusa Chrystusa. W ostateczności Kościół staje się  zakładnikiem władzy politycznej ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami.  

Wydarzenia związane z niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego  dotyczącym obrony życia dobitnie pokazały mechanizm takiego uzależnienia. Czy naprawdę  chodzi o to, aby Kościół był ochraniany przez Policję wykonującą polecenia władzy  politycznej? Czyż większej wartości nie stanowi postawa katolików, którzy mają gotowość i odwagę stanąć w obronie kościołów oraz miejsc świętych wyłącznie dlatego, że są  one bramą do Królestwa Chrystusowego, które nie jest z tego świata

Warto także zauważyć, iż Kościół na przestrzeni wieków był nie tylko strażnikiem depozytu Objawienia i bogobojnych obyczajów, ale także odważnym obrońcą podstawowych  praw ludzkich wobec możliwych nadużyć, gwałtów i ucisków ze strony władz doczesnych.  Kierując się najwyższą troską o Kościół obawiamy się, iż po obecnym kryzysie utrwali się Jego  obraz jako instytucji cichej kapitulacji i niemocy wobec wszystkich nadużyć, które dotykają  zarówno swobodę wyznawania religii katolickiej jak i krzywdzą wielu naszych rodaków.  

Nie jesteśmy buntownikami czy rewolucjonistami. Wręcz przeciwnie domagamy się przywrócenia wyłącznie tego co święte, słuszne i miłe Panu Bogu. Dlatego usilnie prosimy,  aby Kościół w tych trudnych czasach skupił się na Ewangelii i głoszeniu Słowa Bożego. Aby  niósł nadzieję wszystkim ludziom dobrej woli, aby przemawiał głosem serca, zrozumiałym i wolnym od neo-eklezjalnej nowomowy. Nie bał się odważnie bronić praw Boskich i ludzkich – z praw Boskich wynikających. Aby zwłaszcza w czasie zarazy przywracał naturalny porządek rzeczy, przypominał o modlitwie oraz o tym, że ludzie nie są nieśmiertelni i wszechmocni, lecz  poddani są woli Bożej, której elementem jest także kres każdego ziemskiego życia.  

W działaniach tych jesteśmy gotowi Ekscelencję oraz każdego polskiego biskupa  wspierać z całych sił. Chcemy, aby polscy biskupi stali się wiernymi spadkobiercami przywódców duchowych naszego narodu, stróżami swobód objawionej przez Pana Boga religii,  dumnymi krzewicielami chrześcijańskiej cywilizacji oraz obrońcami krzywdzonych.  

Oby polscy hierarchowie nie usłyszeli nigdy wołania gasnącej wspólnoty Kościoła  słowami, które św. Joanna d’Arc skierowała do biskupa Pierre’a Cauchona – „Biskupie, to przez  Ciebie umieram!”

Zapewniając Ekscelencję o naszej modlitwie w Jego intencji, my niżej podpisani  składamy szczere wyrazy szacunku. 

Straż Narodowa 
Roty Marszu Niepodległości 
Męski Różaniec Warszawa 
Krucjata Różańcowa za Ojczyznę 
Bractwo Przedmurza 
Różańcowy Marsz Życia 
Fundacja Życia i Rodziny 
TG Sokół-Radość 
Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza 
Fundacja Nowy Nazaret

Brak obrazka