Dewastacje w całej Polsce! Tsunami nienawiści. „Zniszczyli w nocy kilkadziesiąt aut, powyrywali tablice, zaś w Raszynie rozbili bejsbolami osiem”

Brak obrazka

Demonstracje przeciwko publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego przyniosły kolejne protesty środowisk lewicowych, liberalnych i LGBT. I kolejne dewastacje. Nie tylko w czasie protestów ulicznych, ale dewastacje trwają praktycznie codziennie i nie zanosi się, aby miały się skończyć.

W ubiegłym roku lewica i środowiska LGBT wzięły sobie na cel kościoły. Świątynie były profanowane, zakłócane były Msze św., dewastowane elewacje. Wydawało się, że tak potężna fala nienawiści jaka wówczas napłynęła ze strony tych środowisk skończy się, a przynajmniej osłabnie wraz ze słabnięciem protestów zwolenników prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Widać bowiem wyraźnie, że w protestach organizowanych przez Strajk Kobiet uczestniczy coraz mniej osób.

Nic podobnego się nie stało, jeżeli chodzi o dewastacje. Można odnieść wrażenie, że ta fala w ostatnich tygodniach przybrała na sile, chociaż obiektem nienawiści nie są już tak często polskie kościoły, ale ta nienawiść przeniosła się na plakat symbolizujący miłość macierzyńską. Miłość matki do nienarodzonego dziecka. To już nie jest nawet fala nienawiści to prawdziwe tsunami nienawiści.

Wspieraj Straż Narodową: https://stopprofanacjom.pl/wspieraj-nas/
PRZEKAŻ 1% KRS 0000406677 > Cel szczegółowy: Straż Narodowa

Liczba dewastacji jest tak porażająca, że zauważają ją nawet ci, którzy generalnie popierają protesty. Niewątpliwie taką osobą jest Zbigniew Hołdys. Niegdysiejszy lider zespołu Perfect napisał na Twitterze: Rządzący doprowadzili do podgrzania atmosfery: jedni manifestowali pokojowo tańcząc poloneza, inni zbierają wielką kasę na pomoc dzieciakom, ale jeszcze inni na Ursynowie zniszczyli w nocy kilkadziesiąt aut, powyrywali tablice, zaś w Raszynie rozbili bejsbolami osiem.

Można powiedzieć, że zaczyna się w Polsce to co do niedawna widzieliśmy jedynie na ekranach telefonów, komputerów czy telewizorów oglądając w telewizji czy Internecie nagrania z zamieszek w krajach Europy Zachodniej czy w USA, związanych np. z „pokojowym” ruchem BLM.

Te obrazki jednak już mają miejsce i w naszym kraju. I nie można tych zniszczeń przypisać jedynie jakimś anonimowym chuliganom. Te dewastacje obciążają jednoznacznie organizatorów protestów, którzy nie tylko poprzez wprowadzenie do przestrzeni publicznej wulgarnego języka ośmielili ludzi do wyrażania swojego niezadowolenia w sposób pełen agresji, ale również zachęcali do tego typu zachowań. Dziwi tylko, że na tych protestach pojawiają się politycy opozycji z Lewicy, PL2050 czy Koalicji Obywatelskiej. Biorą niejako na siebie współodpowiedzialność za to co się dzieje wokół protestów. A już szczególnie oburzający jest udział w tych protestach prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który robi sobie nawet słit focie na tle protestów, mając pełną świadomość, że uczestnicy tych manifestacji dewastują stolicę, którą jako prezydent zarządza.

Brak obrazka
Brak obrazka