Lewicowi bandyci napadli i uszkodzili jej aparat słuchowy. Pomóż dziennikarce Mediów Narodowych!

Brak obrazka

Do napaści na ekipę Mediów Narodowych doszło 27 stycznia w Warszawie podczas manifestacji Strajku Kobiet. Prokuratura umorzyła postępowanie, pomimo tego, że nagranie z zajścia dla sprawnych funkcjonariuszy Policji powinno być wystarczającym materiałem na którym mogą prowadzić śledztwo i znaleźć sprawców.

Zwracam się ze szczególnym apelem o pomoc w pozyskaniu środków na pokrycie kosztów zakupu nowego aparatu słuchowego. Dotychczasowy został zniszczony w trakcie wykonywania mojej służby dziennikarskiej przez lewicowych bojówkarzy. Bez tego urządzenia coraz ciężej jest mi prowadzić dla Państwa programy w stacji Media Narodowe, dlatego proszę o pomoc i liczę na Państwa zaangażowanie – tak rozpoczyna się apel dziennikarki Mediów Narodowych Agnieszki Borkiewicz na portalu Zrzutka.pl.

Na nagraniach widać, jak agresywna lewicowa aktywistka z flagą Antify na plecach, wykrzykuje do ekipy Mediów Narodowych „Wyp…ać!”. Megafon zbliżyła bezpośrednio do ucha dziennikarki Mediów Narodowych. Efekt? Jak pisze Agnieszka: Poniosłam szkodę na moim zdrowiu. Musiałam poddać się leczeniu z powodu pogorszenia się mojej zdolności słuchu.
Ta napaść z jej strony była przyczyną uszkodzenia aparatu słuchowego dziennikarki, dzięki któremu Agnieszka nie straciła całkowicie słuchu. Doszło również do ataku fizycznego ze strony jej kolegów, a także ostatecznie do kradzieży i zniszczenia sprzętu mediów narodowych. Wydaje się wręcz niewiarygodne, że w takich okolicznościach prokuratura umarza śledztwo.

>

Walczymy o wznowienie sprawy, jednak na chwilę obecną sama muszę ponieść koszty nie tylko skutków zdrowotnych, ale również uszkodzenia mojego aparatu słuchowego – pisze na Zrzutka.pl Agnieszka i wyjaśnia: To urządzenie jest niezbędne do pełnienia mojej służby dziennikarskiej, a według lekarza uratowało mój słuch, bo przyjęło na siebie największe natężenie dźwięku płynącego z megafonu, nie dopuszczając w ten sposób do trwałego pogorszenia się mojego słuchu. Doskonale Państwo wiedzą, jak ważny w moim zawodzie jest ten zmysł, dlatego jeszcze raz proszę o każdą, nawet najmniejszą pomoc, która pozwoli mi pokryć koszty zakupu nowego sprzętu. Każda złotówka pozwoli mi nadal pełnić mój zawód, który jest jednocześnie moją pasją i powołaniem.

Zdjęcie: Agnieszka Borkiewicz i antifiara, która uszkodziła jej aparat słuchowy.

Brak obrazka